chyba powinnam cos napisac o sanatoryjnej prozie zycia.  jest tutaj bardzo dobrze rozwiniety system karteczek, co niestety przysparza mi wiele klopotu, karteczki sa na wszystko z taka jedna duza musze chodzic wszedzie, tam sa wypisane godziny ale nie w kolejnosci wiec zeby sie polapac co kiedy studiuje ja nieustannie ciagle musze ja wyciagac zeby mi podbili nie wiem w jakim stanie dotrwa do konca, katreczka jest na internet, karteczka byla na dansing jako wejsciowka i na karteczke wydawali ciastko, karteczka jest na wyjazd – nieustannie gina mi te karteczki.

o 8.30 mamy tak zwana gimnastyke niby lekkie wymachy reka i noga wyglada to wszystko b niegroznie niestety juz po wczorajszych pierwszych zajeciach mam  zakwasy wiec dzis juz nie bede tak ambitnie wykonywac wszystkich cwiczen bo sie nie bede mogla ruszac.

x

dzis byly robotki reczne zaczelismy robic kwiatki z bibuly tego tez nie umiem opisac bo sie nie da,  zrobilam zdjecia ale w tel i  nie moge tu dorzucic, robi kto chce dwoch nie chce to nie robi ja robie jednego kwiatka do spolki z D bo D juz byl pol roku temu i wszystko wie i ma mocno cyniczno- ironiczny  stosunek do wszystkiego. przez godzine zrobilismy platki! gwiazda grupy jest B- ten od dzemu ( zespolu nie mylic z rozgotowanymi owocami przeznaczonymi do spozycia) ma mocne wejscia. z wygladu jest podobny do mojego jednego kolegi ma mloda zone (miss slaska z 2tys-ktoregos roku) , nieustalilam dotychczas ktora z kolei ale jak sam mowi dobrze sie trzyma i on nie rozumie co ona w nim widzi. postaram sie w najblizszych dniach uzyskac link do jego strony internetowej abysmy mogli posluchac jak gra i spiewa, mimo ze plasal przez caly dansing z najmlodsza uczestniczka turnusu dzis stwierdzil ze jednak to co grali bylo nie do wytrzymania bez odpowiedniej dawki …..znieczulenia.

przed chwila zabawialam sie w japonskiego turyste i obfotagrofowalam wszystkie domy we wsi sa piekne ale chyba nie wzielam kabla wiec zdjecia do wgladu dla zainteresowanych po turnusie. niestety postanowilam juz nie wychodzic wiecej do miasta gdyz jest tutaj za duzo ciekawych rzeczy, ktorym nie moge sie oprzec, czasami mam wrazenie ze nawet na ksiezycu wydalabym wszystkie pieniadze.

podoba mi sie pomysl kasi z drewniana tabliczka na karteczki przypinane bo sakiewka sie nie sprawdza nabylam przed wyjazdem specjalna torebeczke ala szanelke w efekcie wszystko mam pomiete i ciagle jak wyciagam jedno to wypada mi drugie w kazdym razie sie nie sprawdza.