Archiwum dla Marzec, 2013

dzien 23 koniec

czesc juz wyjechala, czesc zostala do jutra, z niektorymi ciezko bylo sie  rozstac. nie bylo zle byly i dobre chwile i zabwane i mile i zenujace. nie mam zdania czy wyjazd do sanatorium jest dobry czy zly, jest specyficzny, jako ze nalezy  w zyciu doswiadczac roznych rzeczy, wzruszen,  to warto tez  przezyc cos takiego czyli bylo warto.

the end

pozegnalny wieczorek w krakowiaku

przyszlo malo osob i juz myslalam, ze sie nic nie bedzie dzialo ale na szczescie pojawil sie Pulkownik ze swoja sanatoryjna dziewczyna.

wieczorek byl na luzie, przyszly nawet dziewczyny, zajelismy loze i najblizszy stolik. dziewczyna Pulkownika to istny wulkan, rozgadana, wesola, spiewajaca, chwytajaca kazdy dzien, kazda chwile, mimo ze ona z normalnych to chyba wieksza wariatka niz my wszyscy, ale bylo niespodziewanie milo, Mimoza sie rozgadala, Koneser wyluzowal, ja pilam z Bossem i Asterem. tak, takie nostalgiczne klimaty sa mi bliskie. ciekawie rozegrala sie historia wiernej Penelopy, ktora na pozegnalny dansing zaprosila meza, ktory przyjechal i siedli sobie sami z boku, tanczyli tylko ze soba, nie podeszli do nas nie zamienili ani slowa. smutno i biednie wygladali sami w swoim niezdradzanym, szczesliwym malzenstwie ciagle tanczac to samo, bo niby dobrze niby ladnie ale ciagle to sama dwa na jeden i obroty szybkie, wolne, szybkie – ciagle ten sam uklad bez pasji, bez wyrazu  ale szczesliwy. nie rozumiem ich zachowania po co on przyjezdzal? po co oni szli? jak nie zamieninili z nikim slowa? ktos ma jaks pomysl czy tylko ja nie rozumiem.?

natomiast Pulkownik w tancu i w obecnosci Beatki odzyl, byl fantansyczny, zabawny inny, wydobyla z niego to co najlepsze. choc on ma mlodsza o 20 lat zone ta mlodsza o dwa lata kobieta wydawala sie dla niego stworzona pieknie bylo na to popatrzec obojetnie czy to tylko wakacyjny romans obydwoje rozkwitli jak nikt tutaj.

ostatnia noc to noc pocieszania, i tak Kowboj zlapal wreszcie taka jedna i poprosil Merkurego o przysluge w zwizku z czym ten nie mial sie gdzie podziac, zostal wiec przygarniety przez dziewczeta.

22

czy juz czas na podsumowania?

to nie byl koniec

uwag pod moim adresem, najlepsze zostawilam na koniec otoz po przyjsciu ze spaceru (bo bylam zla i musialam wychodzic zlosc) kol mi rzuciila mniej wiecej cos takiego, nie wiedzialam, ze przyjedzie jakas stara panna i bedzie sie tak zachowywac, zeby ten musial   za nia latac pol dnia.   ???????

prawda, tez sie zdziwilam i zastanawialam co  to moze  oznaczac ?  ”stara panna” miala mnie urazic – najgorsza obelga jaka mogla  mnie „obrazic ” szczesliwa zona od 24lat. niech bedzie i tak tylko ja sie pytam dlaczego ta „szczesliwa zona” zapadla na dlugotrwala depresje, nie wstawala z lozka miesiacami, wstydzila sie pojsc do psychiatry, ukrywa te chorobe przed bliskimi i znajomymi oszukujac ich ze to ma cos wspolnego z sercem i choruje juz na to ponad rok i jest na silnych lekach, ktore ja motywuja do wstania z lozka. przeciez jest tak b szcesliwa, ze ma kochajacego meza, ktory jej nigdy nie zdradzil, dzieci, wille z pergola i wanne z hydromasazem, pracuje jako kierowniczka w sklepie wiec skad sie wziela depresja u tak „szczesliwej osoby”? bo ze  u mnie jest „depresja”to oczywiste bo jestem przeciez stara panna. znacie wszyscy moja sytuacje wiec wiecie jaka jest przyczyna mojego tutaj pobytu no wlasnie cos mi tu nie gra ale moze ja przesadzam. a co miala znaczyc druga czesc, ze on bedzie za mna latal????

na to nie mam pomyslu w czym jej to moze przeszkadzac i dlaczego sie tym przejmuje? nie wiem  ale czekam na interpretacje. w wyniku tych wydarzen stalo sie to co powinno sie bylo stac na samym poczatku czyli chodze swoimi sciezkami z kim chce i gdzie chce a nie urzadzam szopki, ze wszyscy sa super i ze zabawa jest super i ze ciagle rozmowy o ich mezach, salonach, dzieciach cokolwiek mnie interesuja, no ale wtedy nie byloby  co pisac bo ile mozna o tym ze sie czyta ksiazke i oglada film.

Dora pamietasz moje nocne wyjscie w poszukiwaniu pokoju z lazienka – to dopiero bylo wyjscie a tu ze sobie wczesniej poszlam do hotelu tez mi cos.

x

a dzis juz wtorek i zostalo tak malo zostalo czasu ze powstanowilam znowu pobawic sie w  chodzenie na zajecia i dzis zrobilismy roze czarna a bo to bardzo oryginalne jak sie domyslacie ze ja ciagle chodze na czarno ubrano. ale roza pojedzie do waw bo wyglada fajnie, na muzykolterapiach  tradycyjnie juz zasypiam ale teraz nie chrapie bo juz mi sie katar konczy wiec nie ma strachu.

ah i najwazniejsze zapomnialam sie pochwalic ze bylam wczoraj na spacerze po tych gorach, do belkotki poszlismy, potem do tego ekselsiora i widzialam te maszyny, odwierty czy jak to sie nazywa i trwalo to jakos tak dlugo bo bedzie z 70 min po samych gorach  tym sposobem nawet zlaiczylam jakis tam szlak.

xxx

 

 

21 dzien pobytu – 2 dzien kryzysu

wscieklam sie wczoraj bo:  no wlasnie dlaczego? glownie chyba dlatego, ze juz za dlugo przebywam poza domem i nie jestem do tego przyzwyczajona, zwyczajnie mi sie ckni, jestem w srodowisku, na ktore zostalam skazana, na ludzi, z ktorymi bardzo malo mnie laczy, nie ma tu mojego swiata, mysli, uczuc, przezyc, wzruszen, estetyki, zartow. probowalam sie dostosowac do tego co jest tutaj ale to nie lezy w mojej naturze i moze dlatego nie wytrzymalam 24 dni. wczoraj sie wscieklam, bo jedna, z tzw kol  przyczepila sie jak rzep psiego ogona ze nie tancze i ze to jest poprostu moja tragedia, ze ja to biedna jestem tutaj przez te 3 tyg bo jak nie tancze to moje zycie jest stracone, ze nie wiem co to taniec, ze jak zyc??? KiP widzieli co to znaczy taniec w sanatorium, malo to ma wspolnego z zabawa to jest glownie rozpaczliwa proba poszukiwania bliskosci, opieki no i przede wszytkim taniec godowy w celu zdobycia samca. jedni moga sobie zdobyc tego samca i bawic sie przez caly turnus a inni z nierozladowana frustracja i napieciem ‚bawia sie”. proba tlumaczenia, ze przy takiej muzyce trudno jest sie dobrze bawic  nie dociera do nikogo ( patrz plastikowa biedronka – link na fejsie), to co widze tu staram sie poznac i zrozumiec, ze sa inne gusta, inne zapotrzebowania ale nie kazdy to rozumie jak widac, nie kazdy rozumie, ze nie mozna sie bawic przy discopolo bo zeby bola, ze mozna przymknac oko na dzien i dwa ale nie na 20 dni!!!!!!! ze nie dla kazdego krecic sie w kolko w przepoconych szmatach w smierdzacym krakowiaku, oblapaina i obscickiwana to najwieksza przyjemnosc w zyciu i ja to trace.

no to nie mogac tego sluchac wstalam i wyszlam, bo po co mam sie klocic powiem wiecej ja nie widze sensu tlumaczenia tutaj czegokolwiek, komukolwiek.

kryzys

dzis nastapil duzy kryzys, chyba glownie dlatego ze juz za dlugo przebywam z ludzmi non stop i wcale nie mam na to ochoty, jest to wbrew mojej woli i mam po prostu tego wszystkiego dosyc. poza tym zaczynaja mnie oceniac i to w jedyny sobie znany sposob ale musze sie najpierw uspokoic, bo inaczej zbyt duzo moglabym napisac.

x

dzien nr 20

od 4 dni mamy mgle,  widocznosc na 5 m, wiec za oknem nie widac ani gor ani drzew -nic, tylko podczas spaceru urok iwonicza jest jeszcze wiekszy, drewniane domki we mgle daja wrazenie nierealnosci.

x

ile mozna zdrowo sie odzywiac? jestem chora od tego zdrowego jedzenia, wiec dzis postanowilismy ze idziemy na pizze, mam nadzieje, ze od razu po obiedzie bo jakos tez nie moge zlokalizowac  swojej karty zabiegowej i zupelnie nie panuje nad tym gdzie i kiedy powinnam miec jakies zajecia i od rana, kiedy tylko otworzylam oko i zjadlam czipsy, zagryzlam ptysiem o smaku cieplych lodow z dziecinstwa chodze glodna i sie zastanawiam co by tu zjesc, tymczasem za chwile drugie karmienie i  juz nawet sie niczego innego nie spodziewam jak pekinskiej i selera, mysle ze w iwoniczu pobili rekord portugalczykow gdzie bakaliao podaja na tysiac sposobow – w iwoniczu pekinska i seler sa w  stanie serwowac w 3000 roznych wariantow iwonicz mistrzem pekinskiej i selera.

xx

on tanczy dla mnie

na szczescie mam swiadkow, dlatego moge tak napisac. wracajac do rodaczki z regionu, nie moglam sobie przypomniec, w ktorym sklepie pracowala – trzeba bylo ustalic, wiec zostala poproszona  do drugiej sesji tanecznej, w ktorej juz zupelnie poplynela i opowiedziala cala swoja zyciwa historie, kiedy to tanczyla juz b odwaznie, bylo i bioderko i zwis na ramieniu podczas wolnego i byl szczery smiech na jego wyszukane komplementy i historia sklepu. dlatego tak dobrze sie bawie idac do krakowaika i nie tanczac wydaje mi sie nawet ze lepiej niz ci wszyscy ktorzy plasaja. a wczoraj  dzialo sie wyjatkowo duzo: biale kozaczki i biale wdzianko, kontra dzinsowe spodnie i oczywiscie opalenizna, to co pani wyprawiala na parkiecie bylo ewidentnym tancem z klubu na p.  Boss byl fajny bo mozna powiedziec ze urzadzil male szoł na czesc gosci, do tego byly topy i gole ramiona, piora – czarne i pewnie cos jeszcze ale i tak wrazen zbyt duzo jak na kilka godzin. wracajac do watku rodaczki niepoproszona do kolejnej sesji przez Bossa poszla tanczyc sama ale obok, moze bym na to nie zwrocila uwagi gdyby nie fakt, ze do momentu az on ja poprosil po raz pierwszy nie zatanczyla ani razu.

podsumowujac: wydaje mi sie ze goscie zobaczyli kawalek tego co najlepsze w sanatoryjnych dansingach, posluchali piosenek, ktorych nie slyszeli nigdy i niewiadomo kiedy nadazy sie kolejna taka okazja,  byli w najlepszym z mozliwych sanatoryjnym centrum rozrywki KRAKOWIAK, ktory akurat ich nie zawiodl a mam prawo tak twierdzic bo ….. ostatni utwor grany ZAWSZE  za 10 min 22 porwal nas wszystkich do tanca i tak to niewierzac w to co widze i nie wierzac ze TO ROBIE wykonywalismy konwulsyjne ruchy zwane zwyczajowo tancem do jedynego slusznego utworu, ktory warto zatanczyc na sanatoryjnym dancicgu w krakowiaku  – uwielbiam ja, ona to wie i ………………..tanczy dla mnie.

tak – wczoraj sie dzialo, dlatego  dzis leniwie spedzam niedziele.

rano poszlismy na maly spacer po wsi a potem jeszcze KiP wpadli na sekunde do mojego pokoju i gdyby nie zdjecie zrobione Pawlowi jak siedzi na moim lozku  to sama bym w to nie uwierzyla, ze byli tu u mnie, kawalek mojego swiata przyejchal do sanatorium i chyba mam juz dosyc siedzenia tutaj, wspomninie waw i mojego swiata jest teraz bardzo silne i odczuwam dotkliwy jego brak ale jeszcze 4 dni – dam rade.

x

dzien dziewietnasty

ale zanim o 19 trzeba uzupelnic 18 bo sie dzialo.

rano oprowadzilam KiP po pieknym iwoniczu, spacer trwal ok 2 godz najdalszym punktem, do ktorego ich doprowadzilam bylo zrodelko czeslaw, dalej nie chodze bo sa gory a ja sie nie lubie meczyc.  raczej  zachwycili sie tym westernowym miasteczkiem, potem pojechali na wycieczke po okolicy a potem byl krakowiak.  zeby miec stolik na sobote trzeba go rez w pon a ze mysmy sie zdecydwali w ostatniej chwili, jakims cudem stolik mielismy ale w slabym miejscu  bo nie  blisko parkietu myslalam ze bedzie slabo ale nie bylby to krakowiak gdyby sie w nim nic nie dzialo.

KiP chyba byli jednak mocno zszokowani tym co zobaczyli ale o swoich wrazeniach to moga tylko  oni. na pewno nie bawili sie w pojeciu krakowiakowym bo nie tanczyli, ale jak zauwazyla K znala tam tylko 3 piosenki, ja znalam wszystkie ale to tylko dlatego, ze slucham ich non stop od 3 tyg a wczesniej nie mialam pojecia o ich istnieniu.  P z nieznanych mi powodow nie dal sie namowic na wypicie alkolhou, ze nie pil wodki to nawet moge zrozumiec ale ze nie pil niczego innego? wina,m piwa? w sumie nie udalo mi sie ustalic. K napila sie ze mna wodki – tak wczoraj mialam duza ochote na wodkie wiec bylo pite, pite bylo tez  i z innego powodu ale to nie tu.

duza atrakcja wczorajszego wieczoru byla pewna pani, ktora juz raz widzialam w krakowiaku i mialam wrazenie, ze „ja ja gdzies widzialam”, wczoraj siedziala przy sasiednim stoliku, mowie do Bossa, wez z nia zatancz i ustal  bo mi sie wydaje ze ona z mojej wsi.  pisalam juz o jego nieodpartym uroku osobistym wiec po pierwszej seri wszystko bylo jasne – mala dygresja w krakowiaku jest tak muzyka gra – pan prosi pania, muzyka gra 4 utwory i te 4 piosenki sie tanczy caly czas z ta sama pania, potem jest przerwa, podczas ktorej sie pije i konwersuje i od nowa kolejna seria 4 utworow i znowu tanczy sie z ta sama partnerka. wiec po pierwszej serii wiadomo bylo ze z miedzyrzeca ze ze sklepu ja znam tylko nie moglam sobie przypomniec z ktorego. po drugiej seri juz wszystko bylo wiadomo. pani jest  ladna i nawet kupilam u niej kilka szmat bardzo udanych i bardzo mila byla i jest ale jest tez kobieta i dostarczyla nam wczoraj troche rozrywki gdyz : pierwszy taniec z Bossem byl poprawny na odleglosc 30 cm konwersacja poprawna, w drugim tancu pani juz sie usmiechala i opowiadala mu wlasna historie, trzeci utowr pani juz machala rekami nad glowa  a czwarty byl z bioderkami. tanczyli prosto przed nami wiec mozecie sobie wyobrazic – to jest nie do opisania jak kobiety reaguja na Bossa jak on w dwoch zdaniach potrafi z nich wyciagnac wszystko

 

IMG_0117

dzien 18

kilka zdjec