na szczescie mam swiadkow, dlatego moge tak napisac. wracajac do rodaczki z regionu, nie moglam sobie przypomniec, w ktorym sklepie pracowala – trzeba bylo ustalic, wiec zostala poproszona  do drugiej sesji tanecznej, w ktorej juz zupelnie poplynela i opowiedziala cala swoja zyciwa historie, kiedy to tanczyla juz b odwaznie, bylo i bioderko i zwis na ramieniu podczas wolnego i byl szczery smiech na jego wyszukane komplementy i historia sklepu. dlatego tak dobrze sie bawie idac do krakowaika i nie tanczac wydaje mi sie nawet ze lepiej niz ci wszyscy ktorzy plasaja. a wczoraj  dzialo sie wyjatkowo duzo: biale kozaczki i biale wdzianko, kontra dzinsowe spodnie i oczywiscie opalenizna, to co pani wyprawiala na parkiecie bylo ewidentnym tancem z klubu na p.  Boss byl fajny bo mozna powiedziec ze urzadzil male szoł na czesc gosci, do tego byly topy i gole ramiona, piora – czarne i pewnie cos jeszcze ale i tak wrazen zbyt duzo jak na kilka godzin. wracajac do watku rodaczki niepoproszona do kolejnej sesji przez Bossa poszla tanczyc sama ale obok, moze bym na to nie zwrocila uwagi gdyby nie fakt, ze do momentu az on ja poprosil po raz pierwszy nie zatanczyla ani razu.

podsumowujac: wydaje mi sie ze goscie zobaczyli kawalek tego co najlepsze w sanatoryjnych dansingach, posluchali piosenek, ktorych nie slyszeli nigdy i niewiadomo kiedy nadazy sie kolejna taka okazja,  byli w najlepszym z mozliwych sanatoryjnym centrum rozrywki KRAKOWIAK, ktory akurat ich nie zawiodl a mam prawo tak twierdzic bo ….. ostatni utwor grany ZAWSZE  za 10 min 22 porwal nas wszystkich do tanca i tak to niewierzac w to co widze i nie wierzac ze TO ROBIE wykonywalismy konwulsyjne ruchy zwane zwyczajowo tancem do jedynego slusznego utworu, ktory warto zatanczyc na sanatoryjnym dancicgu w krakowiaku  – uwielbiam ja, ona to wie i ………………..tanczy dla mnie.

tak – wczoraj sie dzialo, dlatego  dzis leniwie spedzam niedziele.

rano poszlismy na maly spacer po wsi a potem jeszcze KiP wpadli na sekunde do mojego pokoju i gdyby nie zdjecie zrobione Pawlowi jak siedzi na moim lozku  to sama bym w to nie uwierzyla, ze byli tu u mnie, kawalek mojego swiata przyejchal do sanatorium i chyba mam juz dosyc siedzenia tutaj, wspomninie waw i mojego swiata jest teraz bardzo silne i odczuwam dotkliwy jego brak ale jeszcze 4 dni – dam rade.

x