uwag pod moim adresem, najlepsze zostawilam na koniec otoz po przyjsciu ze spaceru (bo bylam zla i musialam wychodzic zlosc) kol mi rzuciila mniej wiecej cos takiego, nie wiedzialam, ze przyjedzie jakas stara panna i bedzie sie tak zachowywac, zeby ten musial   za nia latac pol dnia.   ???????

prawda, tez sie zdziwilam i zastanawialam co  to moze  oznaczac ?  ”stara panna” miala mnie urazic – najgorsza obelga jaka mogla  mnie „obrazic ” szczesliwa zona od 24lat. niech bedzie i tak tylko ja sie pytam dlaczego ta „szczesliwa zona” zapadla na dlugotrwala depresje, nie wstawala z lozka miesiacami, wstydzila sie pojsc do psychiatry, ukrywa te chorobe przed bliskimi i znajomymi oszukujac ich ze to ma cos wspolnego z sercem i choruje juz na to ponad rok i jest na silnych lekach, ktore ja motywuja do wstania z lozka. przeciez jest tak b szcesliwa, ze ma kochajacego meza, ktory jej nigdy nie zdradzil, dzieci, wille z pergola i wanne z hydromasazem, pracuje jako kierowniczka w sklepie wiec skad sie wziela depresja u tak „szczesliwej osoby”? bo ze  u mnie jest „depresja”to oczywiste bo jestem przeciez stara panna. znacie wszyscy moja sytuacje wiec wiecie jaka jest przyczyna mojego tutaj pobytu no wlasnie cos mi tu nie gra ale moze ja przesadzam. a co miala znaczyc druga czesc, ze on bedzie za mna latal????

na to nie mam pomyslu w czym jej to moze przeszkadzac i dlaczego sie tym przejmuje? nie wiem  ale czekam na interpretacje. w wyniku tych wydarzen stalo sie to co powinno sie bylo stac na samym poczatku czyli chodze swoimi sciezkami z kim chce i gdzie chce a nie urzadzam szopki, ze wszyscy sa super i ze zabawa jest super i ze ciagle rozmowy o ich mezach, salonach, dzieciach cokolwiek mnie interesuja, no ale wtedy nie byloby  co pisac bo ile mozna o tym ze sie czyta ksiazke i oglada film.

Dora pamietasz moje nocne wyjscie w poszukiwaniu pokoju z lazienka – to dopiero bylo wyjscie a tu ze sobie wczesniej poszlam do hotelu tez mi cos.

x

a dzis juz wtorek i zostalo tak malo zostalo czasu ze powstanowilam znowu pobawic sie w  chodzenie na zajecia i dzis zrobilismy roze czarna a bo to bardzo oryginalne jak sie domyslacie ze ja ciagle chodze na czarno ubrano. ale roza pojedzie do waw bo wyglada fajnie, na muzykolterapiach  tradycyjnie juz zasypiam ale teraz nie chrapie bo juz mi sie katar konczy wiec nie ma strachu.

ah i najwazniejsze zapomnialam sie pochwalic ze bylam wczoraj na spacerze po tych gorach, do belkotki poszlismy, potem do tego ekselsiora i widzialam te maszyny, odwierty czy jak to sie nazywa i trwalo to jakos tak dlugo bo bedzie z 70 min po samych gorach  tym sposobem nawet zlaiczylam jakis tam szlak.

xxx