i od czego tu zaczac jak mam tak malo czasu.

chyba od tego ze T ma taki fajny samochod, ktorego nikt oprocz niego (i mnie) nie lubi otoz jest to maly bialy garbus, amochod w niczym nie przypomina autobusow, ktore tu maja wszyscy pewnie dlatego go lubie ze nie trzeba wsiadac po drabinie i przypomina mi to co znam z pl. ale w tym krajobrazie wyglada jeszcze dziwniej niz moje stare czinkle i otoz tymze pieknym stylowym samochodzikiem zajechalismy pod met, tak tez mnie w sumie zaskoczyl ze dal sie namowic na samochod wiec juz z tego powodu bylo super bo ne trzeba bylo do kolejki z klejki na metro tylko pod drzwi tzn do garazu ale garaz 20 m od. a w drodze powrotnej na swiatlach zaczepil nas jakis manhattanczyk i sie dopytywal o samochod o to czy na rope i o cos tamjescze bo powiedzial ze fajny ze nietypowy, Tmowi ze go duzo osobo pyta o tens amochod bo na prawde jest tu jak zjawisko i tylko dla koneserow)  jak wsyscy wiedza nie cierpie jezdzic po miascie samochodem tak i tu bylo bo mimo ze 19 ruch byl ogromny jak T tam dojechal i to w takim tempie i w takim stylu – jestemciagle pod wrazeniem. niestety nie moglismy pokontemplowac uroku przed przedstawieniem bo byli my- smy na styk.

to ze siedzialam obok najwiekszych idiotek w teatrze to szczegol, to ze siedzialam blize nieba niz ziemi tez szczegol wazne ze slyszalam i to nie moglam sie nadziwic jak dobrze mimo takiego oddalenia. no ale z jakiegos powodu mowia ze to jedna z trzech naj.. scen operowych na swiecie i nie tylko z tego powodu.

mozna sie nie znac tak jak ja, mozna nie przepadac za rigioletto tak jak ja, ale nie sposob nie wzruszyc sie na piekno i nie sposob nie zoirientowac sie ze to sa wyjatkowe glosy.   moe sie nie bede za duzo wypowiadac bo przeciez sie nie znam ale 2 i 3 akt byly na prawde poruszajace.

met w srodku noby nie zabogaty ale piekny, zajety do ostatniego miejsca czesc osob przyszla dopiero na 2 akt, ludzie poubierani roznie bardzo od sukni z rocienciem i bialym futrzanym szalem do dzinsow  i zwyklych swetrow. ale to o czym nie wiedzialam to ze sie lanczuje podczas pierwszej przerwy ktora trwa ok 30 – 35 min i ci nabogatsi (bil za 485usd) siedza przy stolikach kelnerzy itp reszta moze sie napic wody z wodopojow ogolnie dostepnych lub zakupic kieliszek szampana w plastikowym kieliszku stylizowanym na krysztal za ok 10 usd.

najfajniej bylo jak wszylismy bo juz bylo ciemno i ta fontanna i te przeszklone, oswietlone witryny i  scena z filmu sara jesica parker i mchail barysznikow – to bylo tam!!!!

ale wiecie co scenogaia byla slaba moze i bogata ale tandetna taka amerykanska brodlejowska , ja nie mowie ze sie znam ale turandot trelinskiego w warsaw opera jest duzo fajniejsze i jak juz mowilam,  nie dziwie sie ze rezyseruje na tych wszystkich scenach w tym i w met.

wszystko bylo pieknie, idealnie az do momentu kiedy nie wjechalismy na most i…. wtedy zaparlo mi dech w piersiach widok mht noca i juz nic innego sie nie liczylo.

niestety to byl zbyt krotki moment ale juz wiem ze musze musze tam wieczorem i jesli sie nie uda namowic T na wieczorny wyjazd samochodem to przynajmniej musze wjechac na empajera noca – nie mialam pojecia jakie wrazenie robi ten widok !!! ale o tym pomysle w nastepnym tygodniu.