wybralam sie w ceach poznawczych do kosciola -amerykanskiego. tym razem bylo jak na filmie kochaj albo rzuc- czyli koniec swiata bardzo czarny pan odprawial msze oj bardzo czarny. kosciol jak wszystko tutaj czyli w ksztalcie baraku a nie wywindowany do nieba ze niby blizej Pana do tego bardzo skromny oltarz, chcce miec ksiadz zote to sobie zlota farba pomalowal na scianie esyfloresy i ma a nie tak jak u nas barok w kazdym kosciele a kazdy z ksiezy jak modelka rubensowska przekarmiona z pieniedzy  tych co to mysla ze jak dadza darmozjadom to swietsi beda. dobra koniec bo temat jak zawsze drzaliwy. jak mozna wywioskowac podobal mi sie kosciol do tego w azdej lawce cegla z nutami i piesniami  i plastik z modlitwami jakby kto zapomnial albo jak kto sie chce uczyc jezyka. do teggo odprawiajacy ksiadz  ten ciemny mial zwykla biala szmate na sobie ze slotym krzyzem a nie barokowe, zlote szaty tez mi sie podobalo ale V mowi ze to nie zawsze ze zlote maja a ten byl na goscinnych wystepach moze jaki misjonarz nie wiem. kosciol wydaje sie taki dla ludzi ludzie zbieraja na tace tzw ochotnicy oni tez niosa dary i po tacy pieniachy przynosza w skrzyni tez z darami i zanosza do zakrysti.- tak to sie chyba pisze nie. rozkladaja gazetki i w ogole uczestnicza ale najlepsza jest komunia przy tym stole usttawia sie kilka osob V mowi ze kursa jakies mieli i ksieza daja im komunie w dwoch postaciach chleba i wina a potem oni biora kielichy i ida z winem i reszcie daja to wino, bo: tu jest troche dziwnie wszyscy z kosciola ida do komuni (stanowilam zapewne niechlubny  wyjatek) WSZYSCY  co do jednego lawkami szoruja po chlebek a potem popijaja winem i chlebek rozdaja ksiaza a wino ci przyuczeni parrafianie wszystko zorganizowane jak w szwajcarskim zegarku bo ida jeden za drugim wg lawek wracaja w  tejze kolejnosci na swoje miejsce obchodzac lawki, no ciekawe w kazdym razie dajace mozliwosc obejrzeenia mmi kto i jak byl ubrany. nsto km mozna rozpoznac tubylca od elementu naplywowego z europy oczywiscie bo innnych bardziej charakterystycznych to wiadomo ze i bez ubioru sie rozpozna w mig. jak sie domyslacie tubylcy kroluja w pieknych komplecikach dresowych i adidasach tudziez innych okropnych szmatach a naplywowi: szpileczka, torebeczka, spodniczka, makijaz no nie powiem lepiej to wyglada w ogole naplywowych widac od razu bo i gust jakis maja i proporcjonalni sa.