zapewne jest piekny, niestety nie mialam okazji – jeszcze mimo ze plan byl juz w realizacji i to bardzo zaawansowany mozna powiedziec.

troche mnie rozczarowal wasz brak reakcji na moja przeprowadzke wiec zastanawiam sie czy cokolwiek w ogole pisac bo dzien wydawal sie nudny, nic sie nie dzialo ale to byla jak ie okazalo cisza przed burza. mialam ambitne palny pojsc nad zatoke ale wczorajsze strzelanie tak mnie wykoczylo , ze dzis plecy i reka bola mnie jak po 5 godz treningu na silowni. wiec powloczylam sie po kopejkowie, bezsensu tez po sklepie w ktorym nabylam kolejan pare okularow przeciwslonecznych – V mowi ze troszke przesadzam ale o oczy trzeba dbac w sumie.

a potem bylo troche jak w czeskim a nie w amerykanskim filmie – slowo daje nie mam do tej pory zielonego  pojecia co sie stalo wczoraj? i co w zwiazku z tym  miala znaczyc dzisiejsza wyprawa na mht ??? jako ze nie lubie niejasnych sytuacji wiec przedsiewzielam kroki i tak oto sie przeprowadzilam, nic nie rozumiejac ide spac moze w nocy bedzie jakies olsnienie.