22

czy juz czas na podsumowania?

to nie byl koniec

uwag pod moim adresem, najlepsze zostawilam na koniec otoz po przyjsciu ze spaceru (bo bylam zla i musialam wychodzic zlosc) kol mi rzuciila mniej wiecej cos takiego, nie wiedzialam, ze przyjedzie jakas stara panna i bedzie sie tak zachowywac, zeby ten musial   za nia latac pol dnia.   ???????

prawda, tez sie zdziwilam i zastanawialam co  to moze  oznaczac ?  ”stara panna” miala mnie urazic – najgorsza obelga jaka mogla  mnie „obrazic ” szczesliwa zona od 24lat. niech bedzie i tak tylko ja sie pytam dlaczego ta „szczesliwa zona” zapadla na dlugotrwala depresje, nie wstawala z lozka miesiacami, wstydzila sie pojsc do psychiatry, ukrywa te chorobe przed bliskimi i znajomymi oszukujac ich ze to ma cos wspolnego z sercem i choruje juz na to ponad rok i jest na silnych lekach, ktore ja motywuja do wstania z lozka. przeciez jest tak b szcesliwa, ze ma kochajacego meza, ktory jej nigdy nie zdradzil, dzieci, wille z pergola i wanne z hydromasazem, pracuje jako kierowniczka w sklepie wiec skad sie wziela depresja u tak „szczesliwej osoby”? bo ze  u mnie jest „depresja”to oczywiste bo jestem przeciez stara panna. znacie wszyscy moja sytuacje wiec wiecie jaka jest przyczyna mojego tutaj pobytu no wlasnie cos mi tu nie gra ale moze ja przesadzam. a co miala znaczyc druga czesc, ze on bedzie za mna latal????

na to nie mam pomyslu w czym jej to moze przeszkadzac i dlaczego sie tym przejmuje? nie wiem  ale czekam na interpretacje. w wyniku tych wydarzen stalo sie to co powinno sie bylo stac na samym poczatku czyli chodze swoimi sciezkami z kim chce i gdzie chce a nie urzadzam szopki, ze wszyscy sa super i ze zabawa jest super i ze ciagle rozmowy o ich mezach, salonach, dzieciach cokolwiek mnie interesuja, no ale wtedy nie byloby  co pisac bo ile mozna o tym ze sie czyta ksiazke i oglada film.

Dora pamietasz moje nocne wyjscie w poszukiwaniu pokoju z lazienka – to dopiero bylo wyjscie a tu ze sobie wczesniej poszlam do hotelu tez mi cos.

x

a dzis juz wtorek i zostalo tak malo zostalo czasu ze powstanowilam znowu pobawic sie w  chodzenie na zajecia i dzis zrobilismy roze czarna a bo to bardzo oryginalne jak sie domyslacie ze ja ciagle chodze na czarno ubrano. ale roza pojedzie do waw bo wyglada fajnie, na muzykolterapiach  tradycyjnie juz zasypiam ale teraz nie chrapie bo juz mi sie katar konczy wiec nie ma strachu.

ah i najwazniejsze zapomnialam sie pochwalic ze bylam wczoraj na spacerze po tych gorach, do belkotki poszlismy, potem do tego ekselsiora i widzialam te maszyny, odwierty czy jak to sie nazywa i trwalo to jakos tak dlugo bo bedzie z 70 min po samych gorach  tym sposobem nawet zlaiczylam jakis tam szlak.

xxx

 

 

21 dzien pobytu – 2 dzien kryzysu

wscieklam sie wczoraj bo:  no wlasnie dlaczego? glownie chyba dlatego, ze juz za dlugo przebywam poza domem i nie jestem do tego przyzwyczajona, zwyczajnie mi sie ckni, jestem w srodowisku, na ktore zostalam skazana, na ludzi, z ktorymi bardzo malo mnie laczy, nie ma tu mojego swiata, mysli, uczuc, przezyc, wzruszen, estetyki, zartow. probowalam sie dostosowac do tego co jest tutaj ale to nie lezy w mojej naturze i moze dlatego nie wytrzymalam 24 dni. wczoraj sie wscieklam, bo jedna, z tzw kol  przyczepila sie jak rzep psiego ogona ze nie tancze i ze to jest poprostu moja tragedia, ze ja to biedna jestem tutaj przez te 3 tyg bo jak nie tancze to moje zycie jest stracone, ze nie wiem co to taniec, ze jak zyc??? KiP widzieli co to znaczy taniec w sanatorium, malo to ma wspolnego z zabawa to jest glownie rozpaczliwa proba poszukiwania bliskosci, opieki no i przede wszytkim taniec godowy w celu zdobycia samca. jedni moga sobie zdobyc tego samca i bawic sie przez caly turnus a inni z nierozladowana frustracja i napieciem ‚bawia sie”. proba tlumaczenia, ze przy takiej muzyce trudno jest sie dobrze bawic  nie dociera do nikogo ( patrz plastikowa biedronka – link na fejsie), to co widze tu staram sie poznac i zrozumiec, ze sa inne gusta, inne zapotrzebowania ale nie kazdy to rozumie jak widac, nie kazdy rozumie, ze nie mozna sie bawic przy discopolo bo zeby bola, ze mozna przymknac oko na dzien i dwa ale nie na 20 dni!!!!!!! ze nie dla kazdego krecic sie w kolko w przepoconych szmatach w smierdzacym krakowiaku, oblapaina i obscickiwana to najwieksza przyjemnosc w zyciu i ja to trace.

no to nie mogac tego sluchac wstalam i wyszlam, bo po co mam sie klocic powiem wiecej ja nie widze sensu tlumaczenia tutaj czegokolwiek, komukolwiek.

kryzys

dzis nastapil duzy kryzys, chyba glownie dlatego ze juz za dlugo przebywam z ludzmi non stop i wcale nie mam na to ochoty, jest to wbrew mojej woli i mam po prostu tego wszystkiego dosyc. poza tym zaczynaja mnie oceniac i to w jedyny sobie znany sposob ale musze sie najpierw uspokoic, bo inaczej zbyt duzo moglabym napisac.

x

dzien nr 20

od 4 dni mamy mgle,  widocznosc na 5 m, wiec za oknem nie widac ani gor ani drzew -nic, tylko podczas spaceru urok iwonicza jest jeszcze wiekszy, drewniane domki we mgle daja wrazenie nierealnosci.

x

ile mozna zdrowo sie odzywiac? jestem chora od tego zdrowego jedzenia, wiec dzis postanowilismy ze idziemy na pizze, mam nadzieje, ze od razu po obiedzie bo jakos tez nie moge zlokalizowac  swojej karty zabiegowej i zupelnie nie panuje nad tym gdzie i kiedy powinnam miec jakies zajecia i od rana, kiedy tylko otworzylam oko i zjadlam czipsy, zagryzlam ptysiem o smaku cieplych lodow z dziecinstwa chodze glodna i sie zastanawiam co by tu zjesc, tymczasem za chwile drugie karmienie i  juz nawet sie niczego innego nie spodziewam jak pekinskiej i selera, mysle ze w iwoniczu pobili rekord portugalczykow gdzie bakaliao podaja na tysiac sposobow – w iwoniczu pekinska i seler sa w  stanie serwowac w 3000 roznych wariantow iwonicz mistrzem pekinskiej i selera.

xx

on tanczy dla mnie

na szczescie mam swiadkow, dlatego moge tak napisac. wracajac do rodaczki z regionu, nie moglam sobie przypomniec, w ktorym sklepie pracowala – trzeba bylo ustalic, wiec zostala poproszona  do drugiej sesji tanecznej, w ktorej juz zupelnie poplynela i opowiedziala cala swoja zyciwa historie, kiedy to tanczyla juz b odwaznie, bylo i bioderko i zwis na ramieniu podczas wolnego i byl szczery smiech na jego wyszukane komplementy i historia sklepu. dlatego tak dobrze sie bawie idac do krakowaika i nie tanczac wydaje mi sie nawet ze lepiej niz ci wszyscy ktorzy plasaja. a wczoraj  dzialo sie wyjatkowo duzo: biale kozaczki i biale wdzianko, kontra dzinsowe spodnie i oczywiscie opalenizna, to co pani wyprawiala na parkiecie bylo ewidentnym tancem z klubu na p.  Boss byl fajny bo mozna powiedziec ze urzadzil male szoł na czesc gosci, do tego byly topy i gole ramiona, piora – czarne i pewnie cos jeszcze ale i tak wrazen zbyt duzo jak na kilka godzin. wracajac do watku rodaczki niepoproszona do kolejnej sesji przez Bossa poszla tanczyc sama ale obok, moze bym na to nie zwrocila uwagi gdyby nie fakt, ze do momentu az on ja poprosil po raz pierwszy nie zatanczyla ani razu.

podsumowujac: wydaje mi sie ze goscie zobaczyli kawalek tego co najlepsze w sanatoryjnych dansingach, posluchali piosenek, ktorych nie slyszeli nigdy i niewiadomo kiedy nadazy sie kolejna taka okazja,  byli w najlepszym z mozliwych sanatoryjnym centrum rozrywki KRAKOWIAK, ktory akurat ich nie zawiodl a mam prawo tak twierdzic bo ….. ostatni utwor grany ZAWSZE  za 10 min 22 porwal nas wszystkich do tanca i tak to niewierzac w to co widze i nie wierzac ze TO ROBIE wykonywalismy konwulsyjne ruchy zwane zwyczajowo tancem do jedynego slusznego utworu, ktory warto zatanczyc na sanatoryjnym dancicgu w krakowiaku  – uwielbiam ja, ona to wie i ………………..tanczy dla mnie.

tak – wczoraj sie dzialo, dlatego  dzis leniwie spedzam niedziele.

rano poszlismy na maly spacer po wsi a potem jeszcze KiP wpadli na sekunde do mojego pokoju i gdyby nie zdjecie zrobione Pawlowi jak siedzi na moim lozku  to sama bym w to nie uwierzyla, ze byli tu u mnie, kawalek mojego swiata przyejchal do sanatorium i chyba mam juz dosyc siedzenia tutaj, wspomninie waw i mojego swiata jest teraz bardzo silne i odczuwam dotkliwy jego brak ale jeszcze 4 dni – dam rade.

x

dzien dziewietnasty

ale zanim o 19 trzeba uzupelnic 18 bo sie dzialo.

rano oprowadzilam KiP po pieknym iwoniczu, spacer trwal ok 2 godz najdalszym punktem, do ktorego ich doprowadzilam bylo zrodelko czeslaw, dalej nie chodze bo sa gory a ja sie nie lubie meczyc.  raczej  zachwycili sie tym westernowym miasteczkiem, potem pojechali na wycieczke po okolicy a potem byl krakowiak.  zeby miec stolik na sobote trzeba go rez w pon a ze mysmy sie zdecydwali w ostatniej chwili, jakims cudem stolik mielismy ale w slabym miejscu  bo nie  blisko parkietu myslalam ze bedzie slabo ale nie bylby to krakowiak gdyby sie w nim nic nie dzialo.

KiP chyba byli jednak mocno zszokowani tym co zobaczyli ale o swoich wrazeniach to moga tylko  oni. na pewno nie bawili sie w pojeciu krakowiakowym bo nie tanczyli, ale jak zauwazyla K znala tam tylko 3 piosenki, ja znalam wszystkie ale to tylko dlatego, ze slucham ich non stop od 3 tyg a wczesniej nie mialam pojecia o ich istnieniu.  P z nieznanych mi powodow nie dal sie namowic na wypicie alkolhou, ze nie pil wodki to nawet moge zrozumiec ale ze nie pil niczego innego? wina,m piwa? w sumie nie udalo mi sie ustalic. K napila sie ze mna wodki – tak wczoraj mialam duza ochote na wodkie wiec bylo pite, pite bylo tez  i z innego powodu ale to nie tu.

duza atrakcja wczorajszego wieczoru byla pewna pani, ktora juz raz widzialam w krakowiaku i mialam wrazenie, ze „ja ja gdzies widzialam”, wczoraj siedziala przy sasiednim stoliku, mowie do Bossa, wez z nia zatancz i ustal  bo mi sie wydaje ze ona z mojej wsi.  pisalam juz o jego nieodpartym uroku osobistym wiec po pierwszej seri wszystko bylo jasne – mala dygresja w krakowiaku jest tak muzyka gra – pan prosi pania, muzyka gra 4 utwory i te 4 piosenki sie tanczy caly czas z ta sama pania, potem jest przerwa, podczas ktorej sie pije i konwersuje i od nowa kolejna seria 4 utworow i znowu tanczy sie z ta sama partnerka. wiec po pierwszej serii wiadomo bylo ze z miedzyrzeca ze ze sklepu ja znam tylko nie moglam sobie przypomniec z ktorego. po drugiej seri juz wszystko bylo wiadomo. pani jest  ladna i nawet kupilam u niej kilka szmat bardzo udanych i bardzo mila byla i jest ale jest tez kobieta i dostarczyla nam wczoraj troche rozrywki gdyz : pierwszy taniec z Bossem byl poprawny na odleglosc 30 cm konwersacja poprawna, w drugim tancu pani juz sie usmiechala i opowiadala mu wlasna historie, trzeci utowr pani juz machala rekami nad glowa  a czwarty byl z bioderkami. tanczyli prosto przed nami wiec mozecie sobie wyobrazic – to jest nie do opisania jak kobiety reaguja na Bossa jak on w dwoch zdaniach potrafi z nich wyciagnac wszystko

 

IMG_0117

dzien 18

kilka zdjec

17- sanatoryjny dzien kobiet

zaczal sie od obcalowywania i skladania zyczen, uzbieralam dwa tulipany i jedna rozyczke.

Boss zaprosil nas na ciastko i kawe do miejscowej ciastkarnio-kawiarni, zdjecia niebawem. zjadlam wysmienitego paka ala bolo deberlin.

i to byly mile zlego poczatki, bo potem to juz pojechalam z odkurzaczem i stanelam za deska do prasowania, a to dlatego, ze panie podobno sprzataja co 2 dni ale to jest nasze pobozne zyczenie, a juz dzis pani Bozenka zapowiedziala, ze na pewno nie bedzie sprzatac bo jest dzien kobiet.

co mialam zrobic Kasia i Pawel wpadna dzis na inspekcje a u nas piachu bylo jak w piaskownicy, bo jest tu taki zwyczaj, ze w dni, w ktore przypada sprzatanie wystawiny jest odkurzacz i jak ktos chce to sobie odkurzyc moze.

za stolem do prasowania postawil mnie Krzysio, od ostatniej potancowki u nas podlapal nowe towarzystwo, Krzysio przyzwyczajony do swoich 15 podopiecznych w kole gospodyn tutaj i tak zadowala sie tylko 3 lub 4 i zawsze prowadza za soba panie, od poczatku byly Tereska i Danka ale zmienil je na inne – jeszcze ich nie znam przesiaduje  u nich calymi dniami a wieczorami tancza w krakowiaku w ziazku z tym nie ma czasu na prasowanie koszul.  Krzysio jest zdyscyplinowany jak malo kto, odkurza sobie jak harmonogram zaklada potem polata z mokra szmata bo jak mowi porzadek musi byc -Krzysio mowi to innymi slowami ale z racji tego ze to nie tylko dla doroslych nie moge zacytowac.

w kazdym razie wstaje rano, kapiel, pranie koszuli, zmywanie szkla i innych z dnia poprzedniego i gotowy jest do wymarszu na sniadanie. po obiedzie zawsze mial czas na prasowanie ale teraz nowe jego kolezanki sa tak absorbujace ze nawet nie ma czasu wypic…. dla zdrowotnosci ze wspollokatorem, niechcacy poprosilam o cynk, jak bedzie mial zelazko i to byl moj duzy blad bo zorganizowal mi zelazko (popierdolke turystyczna wiec mam raczej troche rozprasowane zalamania ale na pewno tego nie mozna nazwac uprasowanym) , rozstawil stolik, polazyl recznik i z rozbrajajaca szczeroscia zapytal Ewunia uprasujesz i mi jedna koszule, oj a moze dwie i juz go nie bylo.

x

potem Kasia i Pawel zajechali do iwonicza,  ledwo wyjechali z waw a juz byli tu doskonale znani. narobili paniki ze w klimacie jest zle to pognalismy sprawdzic a tam… pokoje  niesanatoryjne czyli wiecej niz przyzwoite, pani przerazona zla opinia w internecie czekala na ich przyjd, a jak potem tylko zglosili zapotrzebowanie na cieplo w pokoju kaloryfery zozgrzali do czerwonosci. zachowanie jakby nie w iwoniczu  ale klimat nalezy do tego samego wlasciciela co krakowiak i musze powiedziec ze chyba sa to jedyne miejsca w iwoniczu, gdzie  pracujacy ludzie sa mili.  pozostali w  90 procentowej wiekszosci  robia  łaske ze w ogole cos ci sprzedaja za te bandyckie tutaj ceny.

wieczorem warszawiaki zostaly zabrane do klubokawiarni na koncert duetu dajmonds duo i zobaczyly czesc zycia kuracjiuszy. nie wiem czy juz sie otrzasneli z wrazenia.

16 dzien turnusu

wszystko przyblaklo, wczorajszy krakaowiak i to co tam sie wyprawialo bo uwaga !  uwaga ! SAMOCHOD JUZ MAM ZROBIONY !!! czeka na odbior.

mysle ze to jest rekordowo szybka naprawa.

x

a poza tym mamy dzis pokojowa impreze nasiadowke przy kielbasie i  innych wykwintnych uzywkach -nuda nic sie nie dzieje.

xx

jestem lekko poddenerwowana bo jutro jada goscie az sie boje jak zobacza co tu sie naprawde dzieje

xxx